Dekoracje na chrzest

W niedziele Lila miała chrzest, z różnych względów zadecydowaliśmy że impreza po chrzcie odbędzie się w domu. Z jednej strony padałam ze zmęczenia bo przez cały tydzień nie poszłam spać wcześniej niż o 1-szej w nocy, mimo to w niedzielę czułam ogromną satysfakcję, że udało nam się wszystko dopiąć na ostatni guzik…no może przed ostatni :)
Oprócz tego, że lubię szyć a raczej wymyślać ubrania, jak już pewnie zauważyliście uwielbiam bawić się wystrojem wnętrz i dekoracjami na różne okazje. Z tego powodu cieszyłam się na kolejną imprezę w domu, mogłam znowu dać upust swojej fantazji w tej kwestii.OLYMPUS DIGITAL CAMERA Czytaj dalej

Pościel dla Lilki

Wiele mogłabym tu napisać, niby na temat niby nie…

Nachodzi mnie wielka ochota aby wam opowiedzieć o wydarzeniach ostatnich dni. W końcu jest o czym bo na świecie pojawiła się Lilka. Nasza kochana ślicznotka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Czytaj dalej

koleżanka Lu

Kilka razy spotkałam się z takim elementem wystroju wnętrz, bardzo mi się zawsze podobał. Być może to wynika z moich zainteresowań i wam nie przypadnie do gustu ale ja póki co jestem nim zauroczona. Co prawda zawsze chciałam mieć go w swojej sypialni a pojawił się w sypialni Lu…ale jak wiadomo dzięki dzieciom możemy realizować swoje niespełnione marzenia. OLYMPUS DIGITAL CAMERA Czytaj dalej

Pokój Lilki nabiera kształtu

Myślałam, że dzisiaj uda mi się wrzucić post z sukienkami jakie uszyłam nam na czwartkową imprezę rodzinną. Niestety pogoda uniemożliwiła nam zrobienie zdjęć, może jutro się uda. Zamiast tego słów kilka o pokoju Lilki.Obrazek

Czytaj dalej

Pokój Lu

Obrazek

Aktualnie rozważam jak urządzić pokój dla Lili. W kolorach szarości i brudnego różu z motywem dmuchawca, czy w kolorach brązu i złota z motywem pluszowego misia. Ten pierwszy byłby bardziej nowoczesny, ten drugi trochę w stylu shabby chic. Może jakieś sugestie?
Tymczasem o pokoju Luisy. Długo musiała na niego czekać, dopiero na 3 urodziny udało się nam wyremontować kolejne pomieszczenie naszego domu i był to właśnie jej pokój. Teraz gdy tylko ktoś nas odwiedza zaciąga go na piętro, żeby się nim pochwalić. Widać, że była to rzecz na którą czekała z niecierpliwością. Oczywiście miała swój udział w tworzeniu i nie obyło się bez baldachimu, różowych detali i kwiatów. Sama wybrała łóżko, lampy, i inne dodatki.Motyw magicznego drzewa na ścianie malowałyśmy wspólnie farbami akrylowymi. Naklejki w tym rozmiarze kosztowały około 300 zł, na dodatek nie było żadnych oryginalnych motywów. Krzesełko przed lustrem ozdobiłam metodą decoupage. Pochodzi ono jeszcze z dzieciństwa Luisy prababci, czyli ma jakieś 85 lat. Pudełeczka na spinki i dziecięcą biżuterię kupiłam za 20 zł i ozdobiłam w te same motywy co krzesełko. Największym problemem w projektowaniu pokoju okazały się zabawki. Co zrobić, żeby nie zaburzały ogólnego wizerunku i harmonii pokoju? Do tej pory nie do końca jestem zadowolona z tej części „królestwa małej Lu”. Najchętniej wymieniłabym wszystkie zabawki na szaro bure i pięknie wyglądające na półkach :) ale nie spotkało by się to chyba z aprobatą mojej księżniczki. Na środku pokoju znalazł się więc kolorowy dywan który ma łączyć te dwie strefy w całość. Nieco później doszła sztaluga, idealny prezent od babci. Luisa uwielbia malować a jej obrazki pozostawione na sztaludze dodatkowo łączą wnętrze i są ciekawym bo zmiennym elementem wystroju.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Czytaj dalej