Moja ulubiona sukienka

Ta turkusowa sukienka jest zdecydowanie moją ulubioną. Była to kreacja na wesele do naszego kolegi. Teraz rzadko jest okazja żeby ja zakładać, ale tak to już jest z pięknymi rzeczami. Z reguły są równie niepraktyczne jak i ładne.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Piękny kolor, pliski, lekki i zwiewny materiał, połączenie tych cech sprawia że to moja ulubiona sukienka. Luisa na szczęście też bardzo ją lubi. Niejednokrotnie chciała ja zakładać do przedszkola lub na zwykły spacer i musiałam jej tłumaczyć, że w takich sukienkach nie chodzi się na co dzień. Tak naprawdę obawiałam się, że ją zniszczy. Niestety trzeba ją prać ręcznie, więc ciężko z usunięciem plam. Ponad to odprasowanie plis jest bardzo pracochłonne. Cóż, piękno wymaga pielęgnacji :)

Nie wiem czy zdjęcia oddają w pełni urok sukienki, niestety zrobione są przy okazji spaceru i dodatkowo przy wzroku męża wyrażającym dezaprobatę ;)

Chciałabym żeby na moim blogu pojawiały się cudne stylizowane zdjęcia jak na innych blogach. Niestety, nie mam czasu żeby specjalnie stroić dziecko i jechać z nim w jakieś wyszukane miejsce a co najgorsze nie mogę namówić Lu żeby pozowała. Zbyt dużo jest do koła ciekawszych rzeczy niż obiektyw aparatu :) Na przykład krawężnik, po którym można chodzić jak po linie. Pozostaje mi więc szukanie pięknych ujęć wśród codziennych radości mojego dziecka. Tyle szczęścia, że dzieci są tak cudowne iż nie trzeba ich stylizować ani zmuszać do pozowania, czasami  zwykły naturalny uśmiech wystarcza żeby zrobić ładne zdjęcie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA  OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERAsukienka – hand made

balerinki – zara

okulary – prezent

19 thoughts on “Moja ulubiona sukienka

  1. Piękna sukienka w cudownym kolorze!

    P.s. Co do „stylizowanych zdjęć” – przy (tak uroczym) dziecku, tło jest zupełnie niepotrzebne, wystarcza ono samo ;)

    • Teraz dopiero zauważyłam, że ona jest bardzo prześwitująca! :-) Odważna! :P Myślę, że fajnie wyglądałaby do tego, uszyta z tego samego materiału – w tym samym kolorze, bielizna, coś a`la pantalony :-)

      • Tak jest prześwitująca, na pewno taka bielizna byłaby fajna ale nie starczyło już na to materiału :( Zapomniałam dopisać, że to kolejny ekonomiczno – ekologiczny wyrób uszyty z niemodnej już bluzki. Sukienka prześwituje w momencie gdy plisy się rozłożą na przykład w tańcu lub na wietrze, przy zwykłym poruszaniu się jest to niezauważalne bo materiału jest kilka warstw. Wystarczy ubrać bieliznę w cielistym kolorze i zupełnie nie rzuca się to w oczy ale Luisa uparła się na majtki z misiem i nie było w ten dzień mowy o żadnych innych. Tak jak mówiłam ciężko jest mi ją stroić i pstrykać fotki do wpisów takie które nie miałyby żadnych wad.
        p.s. Tak sobie myślę, że wystarczyło troszkę zretuszować i nikt by nie zauważył mankamentów ;)
        W ostateczności chyba doszyję tą podszewkę.

  2. Piękna sukienka!!! Szkoda tylko, ze troszkę prześwitująca i widać bieliznę. Czekam z utęsknieniem na zdjęcia pokoju Lili.

    • Konstruktywna krytyka jak najbardziej potrzebna :). Może pomyślę nad doszyciem podszewki. Mi nie przeszkadzało że jest prześwitująca ale teraz widzę że może to drażnić wzrok.

    • Jeszcze troszkę brakuje do jego 100% ukończenia. Już go oczywiście użytkujemy ale nie jest jeszcze taki jak sobie wymarzyłam. Może jednak opiszę te część która już jest a za jakiś czas kolejną bo inaczej długo by czekać na finał. Fundusze się skończyły i pewnie nie prędko kupimy dywan czy stolik. Boję się jednak, że się rozczarujecie, nie jest ani trochę podobny do pokoju Lu i wczoraj już usłyszałam pierwsze słowa krytyki ” bardzo elegancki ten pokój i taki mało dziecięcy” muszę się w pełni z nimi zgodzić. Oczekujcie więc pokoju nie dla dziecka a raczej dla mamy niemowlaka, która spędza w tym pokoju połowę dnia i chce się w nim dobrze czuć :)

      • A czyje to „słowa krytyki”?? Czyżby osoby, którą mam na myśli…? ;/ :P

        Co do pokoju Lili – ja się nie boję, wiem że będzie piękny!

        Sama również nie chciałam urządzać pokoju Jasiowi, w typowo dziecięcym stylu bo uważam, że (teraz będzie masło maślane ;) ) – dzieci są same w sobie wystarczająco dziecinne!! :P
        Poza tym, nie lubię nadmiaru – małe dziecko, małe ubranka, …małe kolorowe, wymyślate mebelki, bajkowe postacie na ścianach,pościeli i oknie, ogrom pluszaków oraz wszelkich innych zabawek…. – to zdecydowanie za dużo jak dla mnie!

        A kolejna istotna (dla mnie) sprawa w urządzaniu pokoju dziecięcego jest taka, że w pierwszych miesiącach życia (a nawet latach), dziecku jest obojętnie – w jakim pokoju będzie mieszkać?! Czy on będzie urządzony w dawnym, czy bardziej nowoczesnym stylu…. nie ma znaczenia!

        Moje dziecię (2.5 letnie), nie ma jeszcze na tyle sprecyzowanych upodobań i ulubionych postaci by urządzać w ten deseń jego pokój, więc póki co mogę sobie pozwalać, na to co JA lubię.
        Przyjdzie taki czas, że będę zdobić (na życzenie syna) ściany w jakiś piratów czy innych spidermenów i przystanę na to z godnością ;-) , ale póki co, na siłę nie będę tłukła dziecku że ma lubić jakąś top`ową postać bajkową, bo ktoś tak chce i bo w ten sposób jego pokój będzie „fajniejszy”.

        Teraz jest po mojemu – neutralnie i delikatnie, kiedyś będzie „po onemu”..cokolwiek to będzie oznaczać ;-)

        Więc głowa do góry!
        RÓB SWOJE!
        ;-)

      • Jeśli masz ochotę wyślę Ci zaproszenie na bloga.
        Mam tam małe grono osób które już trochę znam, a że na publiczności i rozgłosie mi nie zależy to jest on dla osób na zaproszenie.
        Nie mam tematyki są tam i przepisy,i nasze życie i stylizacje więc jak masz chęć podaj maila :)))

  3. Piękna sukieneczka mi nie przeszkadza że jest lekko prześwitująca:) Zazdroszczę talentu ja też lubię ładnie ubierać Dzieci ale niestety szyć nie potrafię i muszę kupować w sklepach (ale wiadomo nie są tam takie oryginalne i wyszukane rzeczy jak hand made ,lubię H&M i Nexta więc co 2 Dziecko na ulicy ma ubranko podobne jak moja Córka bądź Syn ale cóż zrobić)

    • Lubię te same sklepy, są tam naprawdę fajne ubranka i często oglądam ich kolekcje i szukam inspiracji na nasze ciuszki. Jednak ceny nowych kolekcji odstraszają my zazwyczaj kupujemy na wyprzedażach. Dodatkowo właśnie ten problem o którym piszesz, dużo osób ma te same ciuszki.

      • Ja również w 90% na wyprzedażach kupuję pod tym względem jest u nas super (mieszkam w UK) bo 2 razy do roku w Nexcie jest wyprzedaż całego asortymentu -50%,ja mam konto internetowe VIP bo robię tam regularnie zakupy i dostaje zaproszenia na wyprzedaże online więc bez wychodzenia z domu zamawiam (dostawa za darmo do najbliższego sklepu) w H&M też z wyprzedaży i voucherów zniżkowych korzystam :) Gdybym miała talent na pewno chciałabym sama coś wymyślać maluchom ale niestety :( …

        Tym bardziej w PL potrafić szyć samemu to rewelacja bo ceby ciuszków masakryczne są nie wiem kogo tam stac aby dzieci ubierać w tych sklepach typu Zara,Smyk itp dla nas zarabiających w funtach jest drogo a cóż dopiero dla większości Polaków?

      • Tak, znam to bardzo dobrze, sama mieszkałam przez 3 lata w Irlandii i kiedy przyjeżdżałam do Polski dziwiłam się jak to możliwe, że ceny tu są takie same a nawet wyższe a zarobki cztery razy niższe. Teraz już na nowo przywykłam do polskich realiów. Możliwości zakupu w nexcie zazdroszczę. Nie rozumiem dlaczego nie maja oni sklepów w Polsce.

  4. Next jest w Zlotych Tarasach w W-wie bodajże i chyba w innych miastach też jakieś placowki się znajdą ale faktycznie nie jest ich zbyt wiele ?

    • Kiedyś jak sprawdzałam to znalazłam najbliższy w Czechach. Do Warszawy mamy daleko ale skoro pojawił się tam pewnie niedługo rozprzestrzeni się po Polsce :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s