O mnie

Jeszcze zanim założyłam bloga, myśl o uzupełnieniu treści tej zakładki mnie przerastała. Opisanie siebie w miejscu gdzie każdy może zajrzeć, ocenić – przerażające. Co jak wyjdzie sztucznie, nienaturalnie, zabrzmi nieprawdziwie? Jakby to było coś napisanego tylko pod publikę? Najbardziej się bałam, przepraszam nadal się boję co powiedzą osoby, które mnie znają i zaczną patrzeć na mnie dziwnym wzrokiem.
W pewnym momencie już miałam zrezygnować w ogóle z tej zakładki, ale jeszcze nie natknęłam się na bloga gdzie jej by nie było. więc w końcu piszę….

O mnie…czyli krótka charakterystyka mojej osoby:

Moja największa wada: Oszczędność, nie ciepię u siebie tej cechy i mimo usilnych starań nie mogę jej zwalczyć. Jedyna rzecz na której nie oszczędzam są wycieczki małe i duże. Nie wyobrażam sobie życia bez nich i kiedyś wybiorę się w podróż dookoła świata.

Moja największa zaleta: Kiedy zaczynam coś robić, wkładam w to całą energię, serce i czas. Mam nadzieję, że to zauważycie przebywając na moim blogu.

Moje hobby i pasje: I tu pojawia się problem. Czy można ich mieć tak wiele? Paralotnie, podróże, narty, góry, capoeira, projektowanie, szycie, geodezja, rowery. Raz jedna raz druga wyłania się na prowadzenie w zależności od scenariusza jaki pisze życie.

O czym marzę: O podróży dookoła świata, o tym by jeszcze kiedyś poczuć komin ciągnący w górę na paralotni i zobaczyć ponownie świat z wysokości 2000 m, o tym by skoczyć ze spadochronem, by wspiąć się na Mount-Everest, by zrobić karierę, mieć piękny dom i widok na góry z tarasu. Ale bez tła codziennego życia u boku mych bliskich nie chciałabym by którekolwiek się spełniło.

Za czym w życiu tęsknię: Za górami, z których pochodzę, za rodziną, która jest daleko,za zgiełkiem dużego miasta w którym kiedyś mieszkałam i niezliczona liczbą znajomych których miałam. Jest jednak jedna tęsknota w mej duszy, która byłaby w stanie mnie zniszczyć, tęsknota za mężem i córką i żeby nie pozwolić jej ożyć zgodzę się zawsze na wszystkie pozostałe.

Agnieszka – żona Michała, mama Luisy i Lilii

8 thoughts on “O mnie

  1. Aguś, aż się wzruszyłam!
    Pięknie ujęłaś swe myśli. I muszę przyznać, po raz drugi (!), że zgadzam się z Tobą i że mamy wiele wspólnego!! No, oprócz tej oszczędności… :-)

    Hobby i pasje – też mam ich wiele i czasem zadaję sobie to samo pytanie, jakie ty postawiłaś -„Czy można ich mieć tak wiele?” :-)

    O podróżach, a w szczególności – dookoła świata, również marzę.. w przeciwieństwie do mojej brzydszej połowy, która niestety podróżować nie lubi :(
    Tak sobie myślę, że może wybiorę się kiedyś razem z Tobą w jakąś podróż i przeżyjemy wspólnie przygodę życia..? :-)

    Dom z widokiem na góry – to już postanowione! Najpóźniej na emeryturze.. ! :P

    Za miastem, w którym całe życie mieszkałam, za znajomymi, których miałam bez liku.. – również tęsknię :( Choć nie mogę powiedzieć, że teraz jestem nieszczęśliwa! Jest po prostu inaczej. I czasem pewnych rzeczy najzwyczajniej w świecie mi brakuje…

    • No to co? Zaczynamy planować nasze podróże? :) Może tak na początek w bliższe okolice. Bo pierwszą w życiu zdobytą górą nie może być Mont-Everest.

      • Pewnie! Palec na mapę i ruszamy! :)
        Tylko… chyba będę musiała sprawić sobie nowe buty, na górskie spacery.. ale to przecież pikuś :)

        Apropos! Dzisiaj oglądałam zdjęcia małżeństwa wędrującego po górach z małym dzieckiem – coś pięknego! Zarówno rodzina, jak i widoki, które pokazywali! :) Chciałabym zaszczepić taką miłością moich chłopaków… czy mi się uda??

      • Tak widziałam, od razu mnie zaciekawił temat Tatry z dzieckiem w plecaku :) Przed urodzeniem Lilki chcielibyśmy zdobyć jeszcze jakiś szczyt, więc może coś razem zaplanujemy.

  2. strach zupełnie nieuzasadniony… ;) wypełniłaś tą zakładkę z łatwością a do tego w jakim stylu…
    …pięknie,
    trzymam kciuki, aby rzeczy z akapitu „marzenia” stały się rzeczywistością…

    • Dziękuję…najdziwniejsze jest to, że dopiero kiedy zobaczyłam je wypisane na tej liście, uświadomiłam sobie jak bardzo pragnę żeby się spełniły :) Dotarło też do mnie, że jeżeli to ja im nie pomogę same się nie urzeczywistnią…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s