Sukienka dla mamy i córki

Obrazek

Co myślicie o ubieraniu się tak samo przez mamę i córkę? Mi zawsze się to podobało, jednak znaleźć takie same ciuchy w rozmiarze 36 i 98 rzadko się udaje. Poza tym identyczny fason i krój na dorosłym i dziecku niekoniecznie będzie wyglądał równie dobrze. W naszych szafach jest kilka takich zestawów, które Lu uwielbia, bo przecież marzeniem każdej córki jest być jak mama. Nie mogę teraz zrobić sesji w żadnym z nich, bo Lilka jest już na tyle duża, że mało które ciuchy na mnie pasują. Pokażę wam za to zdjęcie z przed dwóch lat. Te sukienki uszyłam dla nas specjalnie na ślub mojej siostry. Niestety już nigdy więcej nie zostały założone. I co myślicie lepiej wyglądałybyśmy w identycznych? Czy rozwiązanie z innym fasonem jest  ok?Przy okazji tego posta, stwierdzam, że przydałaby się jeszcze jedna zakładka „Ecofashion”, bo te sukienki właśnie do wyrobów Eco się zaliczają. Zatem wkrótce na blogu coś nowego.

17 thoughts on “Sukienka dla mamy i córki

  1. Świetny pomysł! Mnie się to podoba. Oczywiście w granicach rozsądku, bo małe dziewczynki przebrane (i często umalowane) jak dojrzałe kobiety raczej za mną nie przemawiają…
    Ale delikatnie, z umiarem i „głową”, tak jak kreacje przedstawione na zdjęciu – są bombowe! Miło na takie coś popatrzeć!

    • Więc jeżeli kiedyś uznasz, że przesadziłam powiedz mi bez ogródek, proszę. Czasami mam tak, ze jednego dnia coś wymyślę i założę a za tydzień uznam, że chyba upadłam na głowę żeby się w coś takiego ubrać. Jak chodzi o mnie to jest jeszcze do przełknięcia. Mam jednak nadzieję, że nigdy nie przesadzę z Luisą.

  2. Bardzo dobry pomysł, ja tez lubię jak moja córka jest ubrana w podobnym stylu – nie znaczy to że mamy nosić jednakowe sukienki – ale tak jak tu – użyłaś jednej tkaniny- ale fasony są rożne – odpowiednio dopasowane.
    Właśnie teraz będziemy się wybierać na wesele i też robimy sobie sukienki z 1 tkaniny.
    Ja oczywiście nie mogę zdecydować się na fason – z małą to prosta sprawa.

    To bardzo dobry początek do takiej pracy. ja tez zaczynałam w taki sposób, szyłam dla siebie, tzn. na początku projektowałam, bo o szyciu ani o tym zawodzie nie miałam pojęcia. Przyszło potem jak już pracowałam w firmie odzieżowej – bo bez tego i bez umiejętności ” rozumienia „podstawowych konstrukcji ani rusz.
    Jeśli wiążesz przyszłość z tym zawodem – to dużo dużo pracy, nie jest to takie proste jak się wydaje- szczególnie większa produkcja. Ale wszystkiego można się nauczyć jak człowiek chce.
    Jeśli to czujesz – to im więcej zrobisz – tym lepsza będziesz i bliżej celu.
    Na pewno masz predyspozycje. Śmiało do przodu !
    A córeczka śliczna.

    pozdrawiam
    A.

    • Dużo rozwagi w Twoich słowach. No cóż chyba nigdzie nie ma łatwo. Każdy zawód wymaga dużo pracy. Chyba tylko tym, którym ktoś wcześniej utorował drogę jest łatwiej robić karierę. Zgadzasz się ze mną? Dzieci znanych ludzi nie muszą, wiele pracować na to by świat ich poznał i docenił ich umiejętności.

  3. Rewelacja! Jesteś niesamowicie zdolna! Ja też staram się ubierać z córkami podobnie kolorystycznie, albo w podobnym stylu, np. wszystkie trzy mamy białe spodnie i koszule :) Podziwiam Cię i przeglądam z zapartym tchem i rozdziawioną buzią Twojego bloga :)

  4. Cieszę się, że podzielacie moje zdanie o tym że mama i córka wyglądają uroczo kiedy są do siebie podobne. My z Lu nie jesteśmy jeżeli chodzi o urodę więc to jest nasz sposób. Podobne ciuszki :) Ważne, że ona tez to lubi i czasem nawet zaczyna płakać jak ja wybieram kurtkę a jej zakładam płaszczyk.

  5. Teraz to bardzo modny trend :) Uwielbiam ubierać się tak samo jak moja córcia :) Równie fajne jest takie same ubranie taty i syna :) Albo wogóle połączenie wszystkich w podobny ubiór :) Ja póki co mam 2 zestawy sukienek od tybopi i koszulki z takimi śmiesznymi stworami- potworkami dla Julka i męża. Ale, że sama podjęłaś się szycia to gratuluję – ja jestem beztalenciem totalnym :)

    • Zazdroszczę, że macie parkę i tata też może ubrać podobny strój do syna. Ciuszki od typobi są bardzo fajne. Dzięki za odwiedziny na blogu i komentarz. Zapraszam do śledzenia bo mam nadzieje, że niedługo będzie więcej ciuszków dla mamy i córki. Niedługo nie będę miała już brzuszka i mam zamiar trochę poszaleć w tej dziedzinie. Już dawno nie uszyłam nic dla siebie i mam wielką ochotę uszyć jakieś letnie ciuszki w zestawie mama i córka a może nawet mama i dwie córki :)

  6. Piękna córcia:)-moja córeczka niestety z aparatem nie chce współpracować…..:)
    Piękna ubranka….-sprzedaje moze Pani na allegro???
    Pozdrawiam serdecznie.

  7. Trafiłam tutaj ponieważ wpisałam w google: sukienka dla mamy i córki :) Zbliża mi się wesele brata więc szukam inspiracji. Normalnie nie zdarza mi się przeglądać blogi (chyba, że kulinarne), ale cieszę się, że tu trafiłam. Aż miło popatrzeć, że ktoś robi coś z pasją i odnajduje w tym radość. Gratuluję, podziwiam i zazdroszczę zdolności!
    ps. Właściwie to potrzebuję sukienek dla mamy i dwóch córeczek (3 i 1 rok) :-)

    • Bardzo się cieszę, że Ci się spodobało :) Mam nadzieję, że będziesz nas teraz częściej odwiedzać :) Jeżeli chodzi o sukienki, to może mogę Ci jakoś pomóc jeżeli masz jakiś pomysł to mogę uszyć dla was te sukienki. W razie czego napisz na FB

      • FB niestety (albo stety:) nie mam:). Co do uszycia – gdybyśmy tylko mieszkały w jednym mieście bez namysłu zgłosiłabym się do Ciebie, ale szycie na odległość… cóż… z Torunia trochę za daleko jechać na przymiarkę :) Niemniej będę do Ciebie zaglądać i podpatrywać jak stroisz swoje księżniczki :)
        Pozdrawiam i trzymam kciuki za markę Lilu

      • No tak z Torunia to baaardzo daleko :) Ale gdybyś chciała kiedyś coś o uniwersalnych wymiarach lub z dzianiny, która dopasuje się do sylwetki nawet jeżeli jest ciut za duża to zapraszam. Jeżeli podoba Ci się któraś z sukienek Luisy na blogu i chciałabyś ja na wesele to napisz mogę wystawić na allegro :) Większość tych sukienek to rozmiar na 3-4 lat. Pozdrawiam.

  8. Właśnie miałam chwilę (bo starsza je a młodsza śpi:) i przejrzałam szybko sukienki. Turkusowa jest śliczna… ale czy na zimowe wesele nie byłaby za lekka? No i jak bardzo jest cenna? :) A żołta to chyba bardziej tunika. Czy tak? A tak w ogóle najbardziej spodobała mi się Twoja ciążowa zielona – jeśli jeszcze będę w ciąży to się do Ciebie zgłoszę :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s